Archiwum | Sierpień, 2012

Łuski i złamana noga

14 Sier

Jak już kiedyś pisaliśmy Zuzia ma lekki przykurcz ścięgna Achillesa i musimy popracować nad prawidłowym uformowaniem stawu skokowego. Specjalne łuski stosuje się jako sprzęt korygujący stopy poprzez prawidłowe ustawienie i ustabilizowanie stawu. Jak się Wam podobają Zuzi motylki?

Para takich pięknych bucików to koszt ponad 1000 złotych. Częściowo dofinansowane są z NFZ a reszta z Waszych wpłat z 1% podatku. DZIĘKUJEMY!!!

Olimpiada się skończyła a Zuzia podpatrując sportowców korzysta z kinesiotapingu. Weronika okleiła jej plecy, brzuch, barki oraz szyję. Ma to pomóc w stymulacji mięśni 🙂

Od 2 września mieliśmy zaplanowany kolejny turnus rehabilitacyjny. Niestety będziemy musieli przesunąć go na później. Podczas ćwiczeń Zuzia doznała urazu kości piszczelowej tak więc na kilka tygodni jest teraz „uziemiona”. Na szczęście zamiast gipsu możemy wykorzystywać nasze łuski. Miały być tylko do spania a tymczasem przez czas jakiś posłużą za usztywnienie stawu skokowego.

Jak to często w życiu bywa nic nie można za bardzo do przodu planować, szczególnie z Zuzią 🙂 Zuzanka nam o tym przypomina dość często 🙂 Trzeba się cieszyć każdą chwilą i nie martwić zbytnio o to co przyniesie kolejny dzień 🙂

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie z wesołą Zuzanką w wygodnym fotelu – „Żyrafie”

Reklamy

Góry Stołowe

7 Sier

Trochę zaległości nam się narobiło ale powoli nadrobimy. Zawsze obiecujemy, że będziemy na bieżąco aktualizować ale nie tak łatwo temu sprostać 😉 Jednak na wszystko przyjdzie czas 🙂
Spędziliśmy piękny tydzień wśród skał i parków zdrojowych. Zuzia zdobyła kolejne szczyty, tym razem w Górach Stołowych. Pierwszego dnia wyruszyliśmy z Karłowa na Szczeliniec Wielki.

Kolejnego dnia błądziliśmy wśród Błędnych Skał. Jasio był naszym przewodnikiem i prowadził nas po krętych ścieżkach pośród różnych form skalnych. Na szczęście nigdzie nie zbłądziliśmy i cało na kwaterę dotarliśmy.

Trzeciego dnia podążyliśmy szlakiem wśród Skalnych Grzybów aż wdrapaliśmy się na Pielgrzyma. Pielgrzym to wysoki bastion skalny wyrastający z krawędzi środkowego piętra Gór Stołowych skąd rozpościera się piękna panorama okolic Wambierzyc.

Zamieszkaliśmy w agroturystyce „U Zięby” w Dolinie, tuż przy Dusznikach Zdrój. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała i nie mogliśmy w pełni korzystać z wszystkich atrakcji, jak chociażby wypicie kawki na ławeczce w ogrodzie czy zabaw w piaskownicy… może następnym razem 😉 Udało się natomiast uciec przed deszczem i zwiedzić kilka największych atrakcji regionu. W Muzeum Papiernictwa w Dusznikach poznaliśmy dawne metody czerpania papieru. Muzeum Zabawek w Kudowie przybliżyło wspomnienia pierwszych dziecięcych zabawek sprzed lat. Ruchoma szopka w Wambierzycach pozwoliła zachwycić się niesamowitym talentem jej twórców. Znaleźliśmy również czas by zatrwożyć się w Kaplicy Czaszek w Czermnej. Poczuliśmy także klimat pracy górników w nieczynnej już Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”.

Najważniejsze, że Zuzia dzielnie się trzymała. Wyprawy górskimi szlakami w chuście jej nie przeszkadzały. Poprzednio nosiliśmy ją w chuście prawie rok temu podczas wyprawy w Tatry. Wtedy udało się wdrapać na Nosal. Klimat również najwyraźniej jej odpowiadał bo nie miała najmniejszych problemów z oddychaniem. Codzienne spacery po parkach zdrojowych Polanicy, Dusznik i Kudowy wszystkim nam sprawiały mnóstwo radości. Zuzia uwielbia patrzeć na drzewa. Była szczęśliwa jeżdżąc zdrojowymi alejkami. A my radowaliśmy się widząc jej uśmiechniętą buźkę.

Na koniec jeszcze zacytujemy słowa profesora, który leczył przed laty w Kudowskim Uzdrowisku: „Nie ma nieuleczalnie chorych. Poznałem siłę nadziei i destrukcyjną moc rozpaczy. Zalecam trwanie przy nadziei. Nigdy bowiem nie wiadomo w której chwili i skąd może przyjść ocalenie.”