Góry Stołowe

7 Sier

Trochę zaległości nam się narobiło ale powoli nadrobimy. Zawsze obiecujemy, że będziemy na bieżąco aktualizować ale nie tak łatwo temu sprostać 😉 Jednak na wszystko przyjdzie czas 🙂
Spędziliśmy piękny tydzień wśród skał i parków zdrojowych. Zuzia zdobyła kolejne szczyty, tym razem w Górach Stołowych. Pierwszego dnia wyruszyliśmy z Karłowa na Szczeliniec Wielki.

Kolejnego dnia błądziliśmy wśród Błędnych Skał. Jasio był naszym przewodnikiem i prowadził nas po krętych ścieżkach pośród różnych form skalnych. Na szczęście nigdzie nie zbłądziliśmy i cało na kwaterę dotarliśmy.

Trzeciego dnia podążyliśmy szlakiem wśród Skalnych Grzybów aż wdrapaliśmy się na Pielgrzyma. Pielgrzym to wysoki bastion skalny wyrastający z krawędzi środkowego piętra Gór Stołowych skąd rozpościera się piękna panorama okolic Wambierzyc.

Zamieszkaliśmy w agroturystyce „U Zięby” w Dolinie, tuż przy Dusznikach Zdrój. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała i nie mogliśmy w pełni korzystać z wszystkich atrakcji, jak chociażby wypicie kawki na ławeczce w ogrodzie czy zabaw w piaskownicy… może następnym razem 😉 Udało się natomiast uciec przed deszczem i zwiedzić kilka największych atrakcji regionu. W Muzeum Papiernictwa w Dusznikach poznaliśmy dawne metody czerpania papieru. Muzeum Zabawek w Kudowie przybliżyło wspomnienia pierwszych dziecięcych zabawek sprzed lat. Ruchoma szopka w Wambierzycach pozwoliła zachwycić się niesamowitym talentem jej twórców. Znaleźliśmy również czas by zatrwożyć się w Kaplicy Czaszek w Czermnej. Poczuliśmy także klimat pracy górników w nieczynnej już Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”.

Najważniejsze, że Zuzia dzielnie się trzymała. Wyprawy górskimi szlakami w chuście jej nie przeszkadzały. Poprzednio nosiliśmy ją w chuście prawie rok temu podczas wyprawy w Tatry. Wtedy udało się wdrapać na Nosal. Klimat również najwyraźniej jej odpowiadał bo nie miała najmniejszych problemów z oddychaniem. Codzienne spacery po parkach zdrojowych Polanicy, Dusznik i Kudowy wszystkim nam sprawiały mnóstwo radości. Zuzia uwielbia patrzeć na drzewa. Była szczęśliwa jeżdżąc zdrojowymi alejkami. A my radowaliśmy się widząc jej uśmiechniętą buźkę.

Na koniec jeszcze zacytujemy słowa profesora, który leczył przed laty w Kudowskim Uzdrowisku: „Nie ma nieuleczalnie chorych. Poznałem siłę nadziei i destrukcyjną moc rozpaczy. Zalecam trwanie przy nadziei. Nigdy bowiem nie wiadomo w której chwili i skąd może przyjść ocalenie.”

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Góry Stołowe”

  1. Maciej Sierpień 8, 2012 @ 7:22 pm #

    Świetnie wyglądaliście!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: